grammatik-nigdy więcej
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Ty też zapal świeczkę!
Komentarze (12)
dla tych, których świat nagle stał się piekłem
Jestem z Warszawy, gdzie każdy kamień krwią płacze
Słuchałem ludzi, którym naznaczono przedramię
numerem hańby, beznadziei na przetrwanie
Słuchaj i ty świecie może w końcu przestaniesz
Zapalam świeczkę za Ruandę i Liban
Sudan, Czeczenię, Afganistan i Irak
Krwi niewinnych nie usprawiedliwisz niczym
i niech twoje serce pęknie, kiedy dziecko krzyczy
Matka nad grobem, nie umiem tego tłumaczyć
Możni świata milczcie, bo usprawiedliwień starczy
Zapalam świeczkę, żebyś zobaczył w ludziach
który stoją obok ciebie swoich braci
Miałem sen jak pewien pastor z Atlanty
o ludziach budujących biblioteki nie armaty
Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń
Nigdy więcej wojny, rasizmu
Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją
Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość
Rozdarte serce matki, gdy płacze nad grobem syna
Kolejny dramat, którego nie udało się zatrzymać
Niebo znów krzyczy, bo gdzie tu sprawiedliwość
ludzie wciąż odbierają wolność i zabijają miłość
Od lat ta ziemia krwawymi łzami płacze
Już powoli tracę nadzieję, że kiedyś będzie inaczej
Codziennie słyszę o bombach, pułapkach
o morderstwach, porwaniach i bratobójczych walkach
Możni tego świata tylko widzą w tym interes
bo na ludzkiej śmierci można zarobić wiele
a konflikty państw to już dodatkowy powód
by zabijać dla korzyści i ukrywać zbrodni dowód
Okrucieństwo świata to już jest temat rzeka
Żyjemy w czasach, gdzie człowiek za nic ma człowieka
Dobrze wiem, wszystkiego nagle nie da się naprawić
Piąte przykazanie ktoś wciąż będzie miał za nic
Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń
Nigdy więcej wojny, rasizmu
Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją
Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość
Zapalam świeczkę i odmawiam modlitwę
gdy telewizja mówi o kolejnym konflikcie
Świat nie słucha i niczego wciąż nie pojął
Trzy tysiące lat a wojny wciąż nie są historią
Dopiero kiedy zrozumiesz, że ten obok
jest twoim bratem odnajdziesz wolność od uprzedzeń
Patrzę w lustro, zaczynam od siebie
i walczę o człowieka pod błękitnym niebem
Zapalam świeczkę za wszystkich odrzuconych
za niewinne ofiary, za wszystkich bezbronnych
kalekich ludzi, których los na próbę wystawił
Zbyt ciężką próbę, ich świat zniszczył w sekundę
Nie pytam, gdzie jest Bóg, pytam, gdzie są ludzie
którzy założyli knebel na głos swoich sumień
Ja piszę swoje, oskarżam w cichą noc ciemną
Zapalam świeczkę, zapal ją ze mną
[x2]
Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń
Nigdy więcej wojny, rasizmu
Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją
Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość
Zapalam świeczkę dla tych, co nie czują się bezpieczne dla tych, których świat nagle stał się piekłem Jestem z Warszawy, gdzie każdy kamień krwią płacze Słuchałem ludzi, którym naznaczono przedramię numerem hańby, beznadziei na przetrwanie Słuchaj i ty świecie może w końcu przestaniesz Zapalam świeczkę za Ruandę i Liban Sudan, Czeczenię, Afganistan i Irak Krwi niewinnych nie usprawiedliwisz niczym i niech twoje serce pęknie, kiedy dziecko krzyczy Matka nad grobem, nie umiem tego tłumaczyć Możni świata milczcie, bo usprawiedliwień starczy Zapalam świeczkę, żebyś zobaczył w ludziach który stoją obok ciebie swoich braci Miałem sen jak pewien pastor z Atlanty o ludziach budujących biblioteki nie armaty Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń Nigdy więcej wojny, rasizmu Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość Rozdarte serce matki, gdy płacze nad grobem syna Kolejny dramat, którego nie udało się zatrzymać Niebo znów krzyczy, bo gdzie tu sprawiedliwość ludzie wciąż odbierają wolność i zabijają miłość Od lat ta ziemia krwawymi łzami płacze Już powoli tracę nadzieję, że kiedyś będzie inaczej Codziennie słyszę o bombach, pułapkach o morderstwach, porwaniach i bratobójczych walkach Możni tego świata tylko widzą w tym interes bo na ludzkiej śmierci można zarobić wiele a konflikty państw to już dodatkowy powód by zabijać dla korzyści i ukrywać zbrodni dowód Okrucieństwo świata to już jest temat rzeka Żyjemy w czasach, gdzie człowiek za nic ma człowieka Dobrze wiem, wszystkiego nagle nie da się naprawić Piąte przykazanie ktoś wciąż będzie miał za nic Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń Nigdy więcej wojny, rasizmu Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość Zapalam świeczkę i odmawiam modlitwę gdy telewizja mówi o kolejnym konflikcie Świat nie słucha i niczego wciąż nie pojął Trzy tysiące lat a wojny wciąż nie są historią Dopiero kiedy zrozumiesz, że ten obok jest twoim bratem odnajdziesz wolność od uprzedzeń Patrzę w lustro, zaczynam od siebie i walczę o człowieka pod błękitnym niebem Zapalam świeczkę za wszystkich odrzuconych za niewinne ofiary, za wszystkich bezbronnych kalekich ludzi, których los na próbę wystawił Zbyt ciężką próbę, ich świat zniszczył w sekundę Nie pytam, gdzie jest Bóg, pytam, gdzie są ludzie którzy założyli knebel na głos swoich sumień Ja piszę swoje, oskarżam w cichą noc ciemną Zapalam świeczkę, zapal ją ze mną [x2] Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń Nigdy więcej wojny, rasizmu Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość
pozdro dla Grammatika
prawdziwa az do BóLU...
szkoda ze to co jest w tej piosence dzieje asie naprawde..:-(